Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi PawelPOP z miasteczka Warszawa. Mam przejechane 98475.62 kilometrów w tym 952.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 21.76 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 275953 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PawelPOP.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 30.90km
  • Czas 01:20
  • VAVG 23.18km/h
  • Sprzęt TREKuś
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorne międzyburzowe

Czwartek, 18 czerwca 2020 · dodano: 18.06.2020 | Komentarze 0


Kategoria Do 50, W Pętli


  • DST 32.30km
  • Czas 01:31
  • VAVG 21.30km/h
  • VMAX 30.00km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Podjazdy 50m
  • Sprzęt Chudy
  • Aktywność Jazda na rowerze

Chudy, dzik spacerowicz i objazd POW

Wtorek, 16 czerwca 2020 · dodano: 16.06.2020 | Komentarze 0


Dzisiaj wieczorkiem trafił się dzik spacerowicz i pojeździłem po budowie Południowej Obwodnicy Warszawy.
A wszystko to Chudym bo Trekuś już w warsztacie :)




Kategoria Do 50, W Pętli


  • DST 162.60km
  • Czas 07:15
  • VAVG 22.43km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Podjazdy 395m
  • Sprzęt TREKuś
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pętla Wyszków i Pan Lasu i Łąk

Sobota, 13 czerwca 2020 · dodano: 13.06.2020 | Komentarze 2


Gorąco. Dla mnie za gorąco.
Dlatego jedyne rozwiązanie to... oszukać upał...

Pobudka 1:45, z domu ruszyłem 2:30 :)

Plan jak zawsze zmieniał się w locie.
Ale cel był jeden - Wyszków i tam nawrót.
A trasa wykuwała się po drodze...

Przedwczoraj miałem przygodę z dzikami... Dzisiaj z... niedźwiedź to czy co...? Wkrótce się okaże :)


Ruszyłem grubo przed świtem, przez Zielonkę, Marki i... pierwsza zmiana. Miało być na Nieporęt 631-ka, ale w ostatniej chwili zmiana na 632. Puszcza Słupecka tuż przed świtem to zerowy ruch samochodów i wspaniała gra ptaków...


Dalej Aleksandrów, Nieporęt...

Wschód Słońca nad Zalewem Zegrzyńskim, trafiłem idealnie...


Dalej Zegrze, Serock...


Most na Narwi w Wierzbicy


Kolejne 500 metrów i skręt w prawo w nadbużańskie wioski, m.in. Kania Polska, Popowo Kościelne, Barcice, Somianka, Rybno...

Klimaty nadbużańskie. Poezja...


Wyszków to nawrót. To w końcu wiatr w plecy...
Most na Bugu


I znowu naszła mnie wątpliwość. Może jechać znowu nad Bugiem tylko lewym brzegiem i w konsekwencji przez Kuligów i Radzymin?
Jednak rozsądek wziął górę nad emocjami - następnym razem, dzisiaj za gorąco już się robi...
JAKŻESZ TO BYŁA DOBRA DECYZJA!

 Więc przez Niegów dotarłem do Tłuszcza...



Za Tłuszczem, przed miejscowością Miąse stało się to co w końcu stać się musiało, to dlatego całą wiosnę byłem czujny jak ważka.
Jadąc sobie spokojnie, na odległej łące między zagajniczkami, w oddali dostrzegłem konia. Po przejechanych dwustu metrach zacząłem się zastanawiać czy aby to krowa nie była...
A tak po kilometrze dotarło do mnie, że w okolicy żadnych domostw nie było. Zawróciłem.


Znowu Go dostrzegłem! Za potężny na konia, za brązowy na krowę...
Rower rzuciłem w przydrożne trawy, aparat w rękę i zacząłem podchody...

TAK, TO ON, PAN ŁOŚ :):):) !!!! W końcu jest fotka!!! Przepiękne, monumentalne zwierzę :)


Trochę nasyciłem wzrok, niestety, dość szybko się oddalił...
A ja ruszyłem w... poszukiwanie rowerka co w wysokich trawach łatwe nie było...

Po drodze omal nie napadł mnie waran... a może to tylko jaszczur był... ?


Ostatnich 40-u kilometrów nie bardzo pamiętam, tak bardo byłem rozentuzjazmowany tak długo oczekiwanym spotkaniem :)

Skręt na Okuniew


Dalej Sulejówek, Stara Miłosna i witaj  w domu czyli Wawer i MPK

W domu przed 11-tą  po solidnej dawce rowerka i emocji - a upał oszukany...

Mapka dnia...




  • DST 26.70km
  • Czas 01:12
  • VAVG 22.25km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 31.0°C
  • Podjazdy 50m
  • Sprzęt TREKuś
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorkiem upalnie - POW

Piątek, 12 czerwca 2020 · dodano: 12.06.2020 | Komentarze 0


Gorąco.
Na Południowej Obwodnicy Warszawy prace trwają w najlepsze.
Część wiaduktów już gotowa.
O rowerzystach nie zapomnieli... :)


Kategoria Do 50, W Pętli


  • DST 103.90km
  • Czas 04:07
  • VAVG 25.24km/h
  • VMAX 44.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Podjazdy 144m
  • Sprzęt TREKuś
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mała Rundka Północna

Czwartek, 11 czerwca 2020 · dodano: 11.06.2020 | Komentarze 1


Pogoda mocno niestabilna, straszą ciągle burzami...
Jakoś sobie trzeba radzić jednak.

Dzisiaj pomysł mój był na standardową małą rundkę w kierunku północnym Nowy Dwór Mazowiecki przez Łomianki, a na powrocie przez Wieliszew, Nieporęt i Zielonka.
Daje to delikatnie ponad setkę...



Czy spodziewałem się dzisiaj ataku dzika na mnie? No nie bardzo... :)


Ale po kolei.
Siekierkoszczak przebrnąłem około 10-tej.


Jadąc bulwarami wpadł mi pomysł na lekką korektę trasy.
Więc zamiast minąć Most Północy i udać się na Łomianki - przez niego przejechałem z powrotem na prawy brzeg Wisły......


Wałem dotarłem aż do Jabłonny.


Bo przecież ze dwa tygodnie temu odkryłem, ze wzdłuż drogi Jabłonna-Nowy Dwór zrobili fajną ścieżkę...
Po prawej stronie...


A od Rajszewa po lewej...


I własnie jadąc ścieżka dostrzegłem stadko dzików (2 + 5).
Zdjęć za dużo nie robiłem, żeby nie płoszyć zwierzątek, poza tym Szef Stada raczej agresywnie był nastawiony. Szedł na mnie jak dzik, naprawdę można się nieco zaniepokoić :)
Postawione uszy, merdający ogon, znaczące chrumkanie... :)


Na szczęście nieco dalej trafiłem na znacznie łagodniejszego zwierzaczka... Pięknego nad wyraz :):):)


W ramach dalszej korekty trasy nie dojeżdżając do NDM skręciłem w prawo na Górę/Janówek. Ścieżka wciąż asfaltowa (nowa), ale nie za długo...


Przejazd pod stacją kolejową Janówek.


A tu już droga w kierunku na Wieliszew.



Do Wieliszewa jednak nie dojechałem, na rondzie zamiast skręcić w lewo - wybrałem kierunek Legionowo. Ścieżka w odróżnieniu od tej wieliszewskiej naprawdę solidna choć oczywiście nie za długa...


Przez Legionowo i Rembelszczyznę dotarłem do Kanału Żerańskiego.


Przejazd przez Puszczę Słupecką to prawdziwa frajda...


Za to już po minięciu Marek droga na Zielonkę średnio fajna...


Tu już prawie Zielonka czyli do domu poniżej 15 km...


Rysunek z dnia... :)




  • DST 215.40km
  • Czas 09:00
  • VAVG 23.93km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Podjazdy 571m
  • Sprzęt TREKuś
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rozpoznanie walką - serwisówki S17 odcinek Kołbiel-Ryki

Niedziela, 7 czerwca 2020 · dodano: 07.06.2020 | Komentarze 3


Czwartkowa wycieczka po południowo-wschodnim Mazowszu niemal kończyła się przejazdem nad S17-ką (Warszawa-Lublin) na wysokości Pilawy i fotką serwisówki, która wyglądała na tyle zachęcająco, że rzecz nie mogła pozostać bez kontynuacji...

A że najlepiej kuć żelazo póki gorące...

Na dzisiaj prognozy wiatrowe były dobre w kontekście jazdy na południe choć dużym cieniem kładły się na to zapowiedzi o możliwych gwałtownych burzach.
Przeliczywszy kilometraż i czas dany do potencjalnych burz (ok 17:00) postanowiłem sprawdzić na początek odcinek od węzła Kołbiel do Ryk, to około 60 km, dojazd do Kołbieli to ze 40, powrót przez Dęblin następne ciut ponad 100...
Te troszkę ponad dwie stówki, biorąc pod uwagę możliwość (pewność) kilku pomyłek przy wyborze trasy oceniłem na 10 godzin brutto (jak się później okazało nie wziąłem pod uwagę tego czego jeszcze w tym roku nie było - upału i solidnego słońca).

No to  w drogę!
Ruszyłem tuż przed 6-tą czyli za późno. To od razu zrewidowało o kilka kilometrów miejsce rozpoczęcia eksploracji...
Nie Kołbiel a kilka kilometrów dalej w kierunku na Lublin.

Dojazd najszybszy możliwy przez Otwock, Celestynów, Chrosnę czyli przez MPK...


W Lubicach rzut okiem w kierunku na Kołbiel, założyć można, że te kilka kilometrów serwisówek jest.
Dodam tylko, że odcinek bliższy Warszawy pewnie jeszcze w budowie, bywam niekiedy i prace trwają...


A dalej w kierunku na Lublin (po zachodniej stronie S17)_ to co widać na fotkach. asfalty nowe, piękne, gładkie...


Wiadukt dla zwierzaczków, jedyne 100 metrów bez asfaltu, żeby sobie nóżek nie porysowały.


Pierwsza niedogodność trafiła się w miejscowości Michałówka (Miętne). Zarówno z mapki jak i na żywo wydaje się, że tutaj trzeba przeskoczyć na lewą stronę i polecieć przez Garwolin
Tak zrobiłem. I niespodzianka (acz spodziewana). Przez Garwolin (jakieś 5-6 km) lecimy starą 17-ką, ale nieco zmodyfikowaną. Szerokie pobocza zostały w obie strony zaadoptowane na ścieżkę rowerową! Można? Można. Jakość ścieżki średnia ale komfort ok.


Zaraz za Garwolinem powrót na prawą stronę i dalsza jazda. Tutaj warto zaznaczyć, że ilość możliwych przepraw (wiaduktów) z jednej strony na drugą na S17-ce jest przeogromna. Raz zrobiłem sobie taki skok z ciekawości - po drugiej stronie serwisówka też była. Ale czy jest tak cały czas - nie jestem pewien.


Droga oznakowana dobrze, kierowałem się ciągle kierunkowskazem na Gończyce, w tej miejscowości też na chwilkę oddaliłem się od S17 (podobnie jak i w Żabiance, gdzie starą 17-ką pojechałem)


Jedyną prawdziwą konsternację przeżyłem własnie tuż za Żabianką. Otóż, mimo, iż Ryki znajdują się po zachodniej stronie (czyli prawej) kierunkowskazy kazały mi przejechać na wschodnią. Więc tak zrobiłem. Powrót nastąpił na następnym wiadukcie. Poniżej fotka co było przeszkodą (zdjęcie "do tyłu" czyli ku Warszawie)...


Ryki to podobnie jak Garwolin - stara 17-ka. Bez wyznaczonej ścieżki tym razem, ale z dobrym starym poboczem.


Na ostatnim podjeździe "pod Ryki" - kapeć. Niewiarygodne, ale jadąc po asfalcie wbiła mi się w oponę... drewniana wykałaczka. Weszła całą długością! Kurna, czy ona stała sobie na baczność i czekała :):):) ???
Jeden z dwóch zapasów trzeba było wykorzystać...


Za Rykami skończyłem na dziś eksploracje serwisówek. Skręcając w prawo w 48-kę na Dęblin - na wprost znowu widziałem S17.
48-ka fajna, z małym ruchem...


Niestety, daleko przed Dęblinem jakiś kretyn postanowił - postawiono znak zakazu dla rowerka - i kazał jechać takim oto prehistorycznym wynalazkiem...


W Dęblinie skręt w prawo i około 100 km znaną mi doskonale 801-ką.


Przed burzą zdążyłem do domu. Ale upał dał się dzisiaj we znaki. Prawie wróciłem do zeszłorocznej letniej upałowej średniej picia - litr na godzinę efektywnej jazdy.
No prawie wróciłem - wyszło 7,5 litra na 9 godzin pedałowania :)

I rysunek... :)




  • DST 30.50km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:18
  • VAVG 23.46km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Podjazdy 70m
  • Sprzęt TREKuś
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wietrznie popołudniowo i krótko :)

Sobota, 6 czerwca 2020 · dodano: 06.06.2020 | Komentarze 0


Było cieplutko...
Wiał mocny wiatr...
Rundka króciutka bo roboty w domu znalazło się za dużo...
Sezon na truskawki trwa...
Rundka przez Miedzeszyn, Falenicę, Aleksandrów, Radość, Międzylesie, Anin...










Kategoria Do 50, W Pętli, MPK


  • DST 224.20km
  • Teren 30.00km
  • Czas 10:00
  • VAVG 22.42km/h
  • VMAX 45.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 661m
  • Sprzęt TREKuś
  • Aktywność Jazda na rowerze

Południowo-wschodnie Mazowsze

Czwartek, 4 czerwca 2020 · dodano: 04.06.2020 | Komentarze 1


Wczoraj wyczaiłem, że dzisiaj ma nie wiać...
I to był sygnał, żeby rzucić robotę (w sensie, że dzień urlopu) i ruszyć na południowy wschód Mazowsza.
Tam jest sporo odkrytych terenów, sporo pagóreczków i wiatr bywa przez to baaaardzo zdradliwy...

Pogoda raczej się sprawdziła, momentami coś tam podmuchało, ale co to za wiatr...

5:30 było jeszcze chłodno, ale bezchmurnie i bezwietrznie.

Ruszyłem jak to często robiłem w zeszłym roku przez Okuniew i Stanisławów 637-ką...
Okuniew to oczywiście chora ścieżka z czerwonej kostki. Owszem dość równa, ale dlaczego nie asfaltowa...?

Dalej 637-ka, dobry asfalt, ale w tamtym roku było dużo spokojniej. Roboty drogowe się skończyły i dzisiaj już tłok w kierunku do Stolicy był solidny.
Trzeba dobrze patrzeć przed siebie na wyprzedzających się kierowców...


Za Dobrem skręciłem na Wierzbno. Pięknie tam jest widokowo. Ale... Drogi Masakrrrraaaa!!!


Z Wierzbna postanowiłem wrócić na 637-kę, ale tak, żeby wylądować już w Liwie. Ta trasa  niezła jest...


Tuż przed Węgrowem skręciłem na... Wyszków (nie, nie ten nad Bugiem). Pierwszy kawałek solidny asfalt, widokowa Sowia Góra malownicza...


Ale później znowu asfalty masakra!!!


W Jagodnem przeskoczyłem przez E30-kę. Myślałem, że będzie lepiej... Kolejne fotki - ciężko o komentarz!
Dodam tylko, że w pewnym momencie wpadłem w takie szutry i piachy, że normalnie trójkąt bermudzki...!


Dopiero gdzieś od Topora się poprawiło...


Odwiedziłem Wilkowyje, Mamrota dzisiaj nie piłem, zrobiłem to w zeszłym roku - świństwo gorsze od wszystkiego (jeżeli jest tu jakiś smakosz tego trunku - przepraszam)


W Jeruzalu skierowałem się na Seroczyn - było spoko choć z wyjątkami...


Ups...., dość niespodziewanie województwo zmieniłem :) Droga dobra w lubelskiem...


W Stoczku Łukowskim postanowiłem powoli wracać i wbiłem się w 76-kę.
I własnie 76-ka to dla mnie objawienie dzisiejszego dnia. Zdrowy asfalt, ruch nieduży...
To może mi zastąpić 637-kę jako najlepszy i najszybszy transfer na południowy wschód...


W Wilchcie skręciłem w 805-kę, którą dojechałem aż za Pilawę...


Po drodze przejeżdżając nad S17. Ta serwisóweczka po prawej... mniam mniam... Coś czuję, że niedługo zaatakuję Lublin... :)


805 za Pilawą. Piękna. Ale nie dojechałem nawet do Osiecka...


... skręciłem na Augustówkę, dalej Zabieżki, Chrosna by po króciutkim przejeździe 50-ką skręcić na Celestynów i dalej przez Otwock do domu.


Mapka dzisiejszej awantury... :)


PS. Strzeżcie się trójkąta bermudzkiego, no chyba, że góralem... :)




  • DST 31.90km
  • Czas 01:25
  • VAVG 22.52km/h
  • VMAX 35.00km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Podjazdy 152m
  • Sprzęt TREKuś
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorkiem na Józefów

Środa, 3 czerwca 2020 · dodano: 03.06.2020 | Komentarze 0


Miedzeszyn-Józefów-Radość


Kategoria Do 50, W Pętli


  • DST 33.30km
  • Czas 01:35
  • VAVG 21.03km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Podjazdy 70m
  • Sprzęt TREKuś
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorkiem przez Świętokrzyski

Wtorek, 2 czerwca 2020 · dodano: 02.06.2020 | Komentarze 0


A wiater wieje wciąż... :(


Kategoria Do 50, W Pętli